„Uczeń z zespołem Aspergera w szkole powszechnej” Część 1.

Nadejszła wielkopomna chwila…
…na podzielenie się wynikami badań z mojej zeszłorocznej pracy naukowe 🙂

(Tak na samym wstępie – jeśli chcecie (lub potrzebujecie) zapoznać się z pełną pracą – piszcie. A jeśli chcecie cytować fragmenty – to pamiętajcie o zasadach cytacji prac naukowych)

Skąd w ogóle pomysł na tą pracę?

Musiałem napisać pracę na zaliczenie podyplomówki – a natychmiast uznałem że pisanie „pracy” typu kopiuj-wklej jest absolutnie poniżej mojej godności.. więc padła decyzja że piszę pełnokrwistą rasową pracę opartą na badaniach.

Przejrzałem tematy – i postanowiłem zbadać czy inne osoby z ZA wspominają szkołę podobnie jak ja.

Analizie poddano następujące zagadnienia:
– obraz szkoły z perspektywy subiektywnych doświadczeń uczniów z zespołem Aspergera
– dostosowanie treści nauczania do potrzeb uczniów z zespołem Aspergera
– dostosowanie treści i metod nauczania do potrzeb ucznia
– dostosowanie warunków w szkole do specyficznych potrzeb uczniów z zespołem Aspergera
– kwestie przemocy szkolnej wobec uczniów z zespołem Aspergera” 

W badaniu wzięły udział łącznie 74 osoby z diagnozą zespołu Aspergera, którym jeszcze raz serdecznie dziękuję.

Przechwytywanie

Niestety, moje obawy się potwierdziły – i większość osób wspominała szkołę źle lub bardzo źle 😒 Te które wspominały ten okres dobrze były w zdecydowanej mniejszości. W komentarzach: „opisy szkoły jako „więzienia”, „zakładu karnego”, „gułagu”, wspomnienia „strasznego hałasu” i „wiecznego poczucia zagrożenia””.

Niestety… szkoły nie da się nazwać przyjaznym miejscem 😦 …a już szczególnie dla ludzi z ASD

Weźmy choćby hałas, szczególnie na przerwach:

Przechwytywanie

Przechwytywanie

W kwestii komfortu oświetleniowego i bodźców rozpraszających było trochę lepiej, ale nie jakoś szczególnie dobrze.

Do kwestii „środowiska pracy” dochodziła nuda:

Przechwytywanie

Pojawiły się głosy mówiące o tym, że osoby „nudziły się”  a nawet „zupełnie nie wiedziały dlaczego muszą chodzić do szkoły”, ale też takie, które mówią, że przekazywane treści były zdecydowanie niezrozumiałe lub źle tłumaczone.” 

Problemy pojawiły się również w kwestii pomocy w rozwoju zainteresowań, jak i w pomocy w kompensacji problemów…

I chyba nie muszę pisać że większość badanych uczyła się w klasach mających około, lub ponad 30 osób, gdzie jakakolwiek indywidualna pomoc czy opieka jest po prostu nierealna?


Ciąg dalszy nastąpi 🙂

W najbliższych planach: ciąg dalszy prezentacji wyników, konferencja w Krakowie.. a po niej.. może pomyślę o popełnieniu wpisu o poszukiwaniach w dziedzinie duchowości? Się pomyśli 🙂

Stay tuned 🐱

Reklamy

Melduję że żyję

Melduję że żyję i wróciłem do domu po zzieleniałej szkole.
Do siebie nie bałdzo wróciłem 😵 i nawet wolę się nie zastanawiać jak długo to zajmie.
Jutro jeszcze poudzielać się społecznie, a potem.. najchętniej bym se w łeb strzelił 🤪, ale po pierwsze mógł bym najwyżej z gumki recepturki, a po drugie jeszcze Kraków…
Zdjęcia się pojawią jak tylko je obrobię 😉 a jeśli chcecie zerknąć na parę prac, prosim:

Od razu mówię że to taka drobna reporterka + parę portretów au naturel, w dodatku prosto z aparatu. Jeśli kiedyś wymyślą sensowny sposób obróbki fot na tablecie, albo ktoś chce mi sprezentować bardzo małego ale bardzo mocnego lapka 😉 , to chętnie skorzystam.

Obiecane materiały z moich badań pojawią się… jeśli nie wyrobię się z tym w przyszłym tygodniu, to pewnie dopiero po relacji z Krakowa..

Stay tuned

🐱

Materiały pokonferencyjne + zdjęcia z majówki

Na dobry początek: jeden z konferencyjnych textów. Zapraszam do czytania 🙂

List weterana

Jestem dorosłym z ASD. Może nawet “trochę bardziej” niż dorosłym – niedawno doszedłem do tego co niektórzy nazywają “kwiatem wieku”. Życie mnie zdecydowanie nie rozpieszczało. Wraz z grupą podobnych mi osób próbujemy pomóc młodym ze spektrum odnaleźć się w “neurotypowym” świecie.
Cóż mogę Ci poradzić?

  • Na samym początku – to co najważniejsze. Ucz się samodzielności. Samodzielność to i poczucie własnej wartości, i godności, ale przede wszystkim wolność i niezależność.
    Co to jest ta samodzielność? Może dziwnie to zabrzmi – ale to przede wszystkim umiejętność zrobienia sobie jedzenia, uprania ciuchów, doprowadzenia do społecznie akceptowalnego wyglądu, i uzupełnienia zapasów. Bez tego w życiu naprawdę się nie da funkcjonować
  • Przeraża cię pójście do urzędu, albo spotkanie nowych ludzi? A może odbieranie nieznanych telefonów? Robienie nowych rzeczy?
    Wiesz co? Mnie też.
    Znam na to jedną metodę: próbuj. Trenuj. Im częściej ci się uda, tym częściej będzie ci się udawać i te doświadczenia będą lżejsze.
    Jeśli sobie odpuścisz – w pewnym momencie to unikanie czy zwalenie na innych będzie coraz łatwiejsze, a jeśli tych innych z jakiejś przyczyny nie będzie w pobliżu…
  • Jest jeszcze jedna rzecz którą warto trenować. Ludzie różnie na to mówią: wola, siła charakteru czy siła psychiki. To jest to coś co pomaga opanować lęki, podnieść się po porażkach i iść do przodu. To coś co chroni przed manipulacją, naciskiem, ale i uzależnieniami. To coś co jest konieczne aby kontrolować swoje życie, i nie pozwolić kontrolować go “czynnikom zewnętrznym” – wliczając w to innych ludzi.
  • Masz swoje “patenty” – metody na radzenie sobie z życiem, ludźmi, problemami – również takimi jak na przykład nadwrażliwości czy specyficzne potrzeby? Zapisuj je. W notesie (takim lepszym, dużym, bo te małe lubią ginąć), albo na blogu (choćby takim zamkniętym, dostępnym tylko dla ciebie). Pamięć jest zawodna, nawet jeśli masz naprawdę świetną – a takie notatki pozwolą ci zobaczyć co działa, co wydaje się że działa ale jednak nie działa, a co szkodzi, i pomogą ci wprowadzić poprawki. Czasem mała zmiana przynosi świetne efekty.
  • Nie masz jeszcze swoich “patentów”? Nie martw się. Żyjemy w epoce informacji. W sieci znajdziesz dorosłych weteranów ASD, tzw “self-adwokatów”. Warto ich posłuchać.
  • Masz swoje przyzwyczajenia, potrzeby, zainteresowania, pasje? Wykorzystuj je i rozwijaj. Nawet jeśli w pewnym momencie otoczenie (szczególnie te neurotypowe) będzie mówiło że to dziwne, albo że “w pewnym wieku nie wypada”. Z perspektywy czasu – trzydziesto, czterdziesto czy choćby sześćdziesięciolatek który czyta mangi i lubi coś zbudować z Lego to nic bardzo dziwnego. A jeśli uda ci się przekształcić swą pasję w zawód – tym lepiej dla ciebie. A wierz mi – to całkowicie możliwe.
  • Pamiętaj że ludzie dzielą się na mądrych którzy są otwarci na wiedzę i uczą się całe życie, i tych pozostałych. Nigdy nie wiesz jaka umiejętność ci się kiedyś przyda, więc korzystaj z każdej okazji by nauczyć się czegoś nowego. Czasem dzieje się tak że wymarzona praca czy aktywność może trafić ci się dzięki zdawało by się zupełnie zbędnej umiejętności.
  • Zapytasz może “po co mi to wszystko”.
    Zastanów się czego chcesz od życia? Siedzieć w czterech ścianach? Jeśli tak – cóż, w takim wypadku naprawdę nie potrzeba ci dużo więcej niż zdolność siedzenia, którą o ile pamiętam nabywa się w bardzo wczesnym dzieciństwie.
    A może marzysz o czymś szczególnym…
    Powiedzmy – jeździć terenówką, zwiedzać świat, czy choćby wejść w środowisko profesjonalnego gamingu? Dlaczego podaję te przykłady? Ponieważ mi się to właśnie udało – na przekór tym wszystkim którzy twierdzili że “taki” nie skończy ogólniaka, studiów, nie znajdzie pracy.  
    Znam co najmniej kilkadziesiąt osób z ASD, z całego świata, którym też się udało to co było dla nich ważne – czy to założenie szczęśliwej rodziny, czy to zobaczenie kawałka świata. A czasem i jedno i drugie.

Na koniec najważniejsze. Jestem inny. Ty też jesteś. W końcu mamy ASD, co znaczy że nasz układ nerwowy działa inaczej.
Pamiętaj by nie dać sobie wmówić że “inny” = “gorszy”, że masz być taki jak średnia statystyczna. Ta “inność” powoduje że często jesteśmy lepsi niż średnia – bardziej wrażliwi, często szybciej się uczymy czy dostrzegamy rzeczy lub powiązania których inni nie widzą. Często to właśnie my jesteśmy lokomotywą postępu. Zaakceptuj swoja inność i naucz się ją wykorzystywać


A teraz coś z zupełnie innej beczki: zdjęcia z majówki. A dokładnie – krajobrazy + experymenty (zrobiłem kolejnych parę zdjęć małego drania, ale pokażę je następną razą 😉  )


W planach: materiały z badań o przemocy, zielona szkoła, prezentacja o duchowości do Krakowa (która zakładając że nie wykończy mnie ten Kraków też pojawi się na blogu)

Stay tuned 🐱

Konferencja

Wczoraj z ekipą Bajki i Jasnej Strony Spektrum przeprowadziliśmy konferencję poświęconą autyzmowi.

Myślę ze konferencję całkiem niezwykłą – ponieważ większość prelegentów stanowiły osoby ze spektrum 🙂

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji:
Au! Mam autyzm 2018

Myślę że konferencja była zdecydowanie udana 😺

20180421-DSC02740

Już niedługo: trochę materiałów pokonferencyjnych, zdjęcia z Suwalskiego Perku Krajobrazowego i zapewne relacja z zielonej szkoły (która już całkiem niedługo)

Stay tuned 🐱

 

 

Zdjęcia z innej planety

W ramach walki z rosnącym dołem i  frustracją (kto wie ten wie, reszta naprawdę nie musi 😋) zabrałem Prababcię Fuji na wycieczkę krajoznawczą.

Ja stali czytelnicy pewnie pamiętają, Prababcia fotografuje w podczerwieni.

Aparat „widzi” podczerwień, i praktycznie nie „widzi” światła widzialnego. Obraz powstaje w zależności od temperatury i zdolności odbijania podczerwieni przez obiekty: im cieplejszy i lepiej odbijający IR obiekt, tym bardziej żółty, im zimniejszy i gorzej odbijający IR – tym bardziej niebieski na zdjęciu. Oczywiście zakładając poprawną korekcję bieli – bez tego zdjęcie wychodzi w odcieniach czerwieni (dziwi was to? 😉 )

Efekty?

Zapraszam do oglądania

 

 


W zeszłym tygodniu odwiedziłem w Warszawie Fundację Kokonovo (pozdrawiam 🙂  )

Mam nadzieję że wykład się podobał
https://www.facebook.com/686283641468707/photos/pcb.1654695637960831/1654700074627054/?type=3&theater

A w przyszłym tygodniu – nasza Bajkowa konferencja, z ekipą Jasnej Strony
https://jasnastronaspektrum.pl/

Stay tuned
🐱

World not so beautiful

Zainspirowany przez WPIS , pomyślałem że podzielę się paroma zdjęciami z nie-tak-ładnego-świata.

A może dla kogoś ładnego? W sumie zależy co kto lubi

Zapraszam do oglądania i komentowania 🙂

 

W najbliższej przyszłości: zdjęcia z projektu Dogwood: kolor selektywny, macro i linie wiodące. A już nie tak długo – sezon na konferencje. Obiecuję że pojawią się materiały z moich wykładów 🙂

Stay tuned
🐱