Niewidzialne nadużycie: ABA i rzeczy, które widzą tylko ludzie w spektrum (tłumaczenia część 1)

Za pozwoleniem The Asperigian i Autorki tekstu {serdeczne pozdrowienia i podziękowania}, wiedząc że część z moich drogich Czytelników no hablan ingles, publikuję moje tłumaczenie artykułu https://theaspergian.com/2019/03/28/invisible-abuse-aba-and-the-things-only-autistic-people-can-see/


With the permission of The Asperigian and the Text author {cordial regards}, knowing that some of my dear readers no hablan ingles, I am publishing my translation of the article.


Niewidzialne nadużycie: ABA i rzeczy, które widzą tylko ludzie w spektrum

Jeden z najgorętszych punktów spornych między społecznością dorosłych autystów a neurotypowymi rodzicami autystycznych dzieci:

Jeśli chcesz zdenerwować stereotypową mamę-dziecka-z-autyzmem, musisz jej tylko powiedzieć, że ABA/SAZ jest szkodliwe.

Ten spór wybucha w mediach społecznościowych praktycznie każdego dnia.

Autyzm jest stanem niezwykłym, a społeczność jest często mocno podzielona.

Z jednej strony mamy neurotypowych rodziców i rodziny autystycznych dzieci, z drugiej mamy społeczność dorosłych w spektrum, z których wielu jest rodzicami autystycznych dzieci.

Obie strony nie zgadzają się na wielu polach, a prawdopodobnie jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów jest ABA/SAZ.

Terapeuci ABA i wiele rodzin osób z autyzmem uznają ją za „najbardziej efektywny, najbardziej naukowo udowodniony sposób pomagania dzieciom z autyzmem w rozwijaniu umiejętności życiowych”, takich jak mowa, „trening toaletowy” czy chodzenie do sklepu spożywczego bez przechodzenia w tryb pełnego meltdownu.

Autystyczni dorośli – z których wielu przeszło przez ABA jako dzieci – mówią, że jest to przemoc.

Można sobie wyobrazić, jak to stwierdzenie brzmi dla kochających rodziców, których dzieci uwielbiają swojego terapeutę i którzy nigdy nie skrzywdzili by świadomie swojego dziecka.

Możemy sobie wyobrazić, jak to jest być poinformowanym, że „cudowny standard leczenia”, który drenuje Twój budżet, ale który opłacasz ponieważ chcesz pomóc swojemu dziecku, jest nadużyciem.

Główna trudność polega na tym, że kiedy ludzie słyszą słowo „nadużycie”, myślą o bólu i przemocy.

ABA też ma również dużą tradycję w tym zakresie. Jej założyciel, O. Ivar Lovaas, wykorzystał wstrząsy elektryczne, aby powstrzymać dzieci przed angażowaniem się w obsesyjne, powtarzające się zachowania. Systematycznie „szkolił” je kombinacjami miłości i bólu, aby zachowywały się bardziej jak dzieci nie-autystyczne.

Myślał, że je ratuje, zamieniając „surową wiązkę zakończeń nerwowych w coś w rodzaju człowieka”.


Jednym ze sposobów patrzenia na zadanie polegające na pomaganiu autystycznym dzieciom jest to, że trzeba zbudować osobę. Masz surowce, ale musisz ją zbudować. -Lovaas


Ilekroć pojawia się ABA, pojawia się Lovaas. Dorośli autyści zwracają uwagę, że te same techniki wykorzystywano do „terapii” „konwersji homoseksualizmu”, która, podobnie jak ABA, okazała się skrajnie szkodliwa dla ludzkiej psychiki. Zwracają również uwagę na to, że chociaż mniej terapeutów ABA używa takich rzeczy jak porażenie prądem, to jest to „technika” nadal używana i uznana za ważną przez wiele instytucji. {W Polsce mamy głównie do czynienia z rzucaniem dzieckiem o ziemię, siadaniem na nim, przytrzymywaniem nawet przez kilku dorosłych „terapeutów”, oblewaniem zimną wodą, przyklejaniem rączek do stołu czy krzesła itp – przypis tłumacza}

„Ale ABA się zmieniło”, twierdzi wiele osób. „Mój terapeuta ABA nigdy nie stosuje kar. To wszystko jest pozytywne i oparte na nagrodzie”.

Jest to prawdziwe dla wielu przypadków. Większość terapeutów ABA nie zamierza krzywdzić dzieci. A jednak, pomimo tego, że terapia ABA jest „zabawna i pozytywna”, jej podstawowe cele i załozenia nie uległy zmianie.

I to właśnie te cele i założenia wyrządzają długotrwałe, ciężkie szkody psychice człowieka.

Powodem, dla którego rodzice i terapeuci ABA nie mogą postrzegać tego jako nadużycie, jest to, że nie potrafią postrzegać tego z autystycznego punktu widzenia.

Poświęćmy chwilę, aby przyjrzeć się tej „terapii”

Więc? Widziałeś jakieś przypadki maltretowania dzieci?

Prawdopodobnie nie.

A może tutaj?

A tutaj?

Jasne, na pierwszym filmie dziecko było niezadowolone, ale nauczycielka była cierpliwa i rozwiązała sytuację, prawda?

Na drugim filmie próbują uczyć dzieci, by nie przeszkadzały, ale nie karzą dziecka ani nie robią mu nic złego.

We wszystkich tych filmach nikt na dzieci nie krzyczy, nie karci, nie zawstydza a tym bardziej nie rani. Są chwalone i nagradzane, kiedy wszystko jest w porządku, w dodatku wydaje się że dzieci cieszą się takimi grami.

Żadnych wstrząsów elektrycznych, żadnych awersji, nic, co mogłoby sprawić, że to doświadczenie będzie traumatyczne, prawda?

Błąd.

Nie-autyści (neurotypowi) nie mogą tego zobaczyć, ponieważ nie rozumieją, jak to jest być autystycznym.

Wróćmy do tego pierwszego filmu.

Jeśli obejrzysz go ponownie, zauważysz, jak często terapeuci biorą dzieci za ręce i składają je im na kolanach.

Zwróć uwagę również, że uczucia i potrzeby dziecka są ignorowane.

Kilkoro dzieci zaczyna pocierać oczy i wyglądają na zmęczone, ale nikt się tym nie interesuje.

W filmie wideo z dziewczyną w supermarkecie, osoba z autyzmem może zauważyć, że była ona zdecydowanie przestymulowana, wyczerpana i coraz bardziej zdesperowana, by uciec ze szkodliwego dla niej w danym momencie środowiska.

W filmie z płaczącym dzieckiem, autystyczna osoba zastanowi się, dlaczego to dziecko jest taka nieszczęśliwe. Czy jest wyczerpane? Przemęczone? Przytłoczone sytuacją? A kiedy przestaje się denerwować i wraca do pracy, widzimy rezygnację na jego twarzy.

Nie jest szczęśliwsze. Ona po prostu zaakceptowało, że jego uczucia nie mają znaczenia i najszybszym sposobem na ucieczkę od sytuacji jest poddanie się.

Na koniec widać, że terapeuci ABA celowo ignorują próby komunikowania się lub dowolnych innych zachowań, które nie były wymagane przez terapeutę.

Dziecko chce, by jego matka zwróciła na niego uwagę. Czy zignorował byś swoje dziecko próbując słuchać tego, co mówił mi jego lekarz? Być może. Ale zawsze mogę je choćby poklepać po ramieniu, aby dać znać, że zostało zauważone, a ja będę z nim za minutę.

Zauważ, że ABA nie mówi ci, żebyś wrócił do dziecka i dowiedział się, czego ono potrzebowało.

I to jest problem z ABA.

Nie nagrody, nie głupie imitacje gier. Problem z ABA polega na tym, że zajmuje się wyłącznie zachowaniami dziecka, a w ogóle nie jego potrzebami.

Pomyśl o tych szczęśliwych małych dzieciakach w tym pierwszym filmie.

Teraz pomyśl, że takie sesje jak ta nie są tylko paroma godzinami w tygodniu. Terapeuci ABA zalecają, aby małe dzieci w wieku od 2 do 5 lat przechodziły przez 40 godzin tygodniowo tego typu nauki.

40 godzin tygodniowo

Dziwisz się jeszcze że są zmęczone?

Mój neurotypowy ośmiolatek nie chodzi do szkoły przez 40 godzin tygodniowo. Chodzi do szkoły od 9 do 3. Ma przerwy, w tym półgodzinną na obiad. To maksymalnie 5 godzin dziennie, pięć dni w tygodniu. Jakieś 25 godzin aktywnej nauki. Do tego duża część czasu spędzanego na zajęciach to spokojne czytanie, zabawa z materiałami do nauki, siłownia lub rozmowa w kręgu z rówieśnikami. Niech będzie to mniej niż 20 godzin tygodniowo, kiedy jest aktywnie uczony.

Pomyśl że ktoś wymaga dwa razy więcej od przedszkolaka

A teraz pomyśl do tego że założeniem ABA jest ignorowanie wszystkich protestów ze strony dziecka.

ABA zaprojektowano tak, aby nie uwzględniać uczuć i potrzeb emocjonalnych dziecka.

Możesz wejść na dowolną stronę internetową ABA i przeczytać, co mówią: a zobaczysz, że nie znajdziesz tam żadnych dyskusji na temat emocjonalnego dobrostanu lub szczęścia dziecka, tylko kwestie zachowań.

„….co musisz zrobić, to zredukować ekscesy, takie jak zachowania autostymulacyjne i powtarzalne i zwiększyć umiejętności. Jak dziecko naprawdę nauczy się zestawu podstawowych umiejętności; wtedy zacznie bardziej nawiązywać relacje z innymi ludźmi.” Deborah Fein PhD
https://www.wellchildlens.com/video_room/explore_results/explore-tool/therapy/applied%20behavioral%20analysis/0017F20B95D6%20C672E555%20CE71%20C971%204C06

Jak widać na powyższym filmie, „samostymulacja”, jedna z „nadmiarowych” zachowań autystycznych, uważana jest za rodzaj przebierania palcami z nudy – za coś bezużytecznego, co zastępuje prawdziwe uczenie się i interakcję.

Kiedy takie zachowania są wymazywane i zastępowane „umiejętnościami życiowymi”, jest to świętowane jako sukces.

Każda osoba autystyczna powie ci, że stimy to zupełnie co innego.

Stimy nie bazgranie w notesie, gdy się nudzisz lub bezmyślne podrzucanie piłeczki.

Stimy to zachowanie uspokajające, które pomaga nam zmniejszyć stres, czuć się bardziej komfortowo w nieprzyjemnych warunkach i regulować nasze emocje.

Dla wielu z nas stimy są też formą komunikacji – tak jak uśmiech lub grymas komunikują o naszych stanach wewnętrznych, tak samo nasze stimy… jeśli tylko zechcesz zwrócić na to uwagę.
Wiele osób w spektrum uśmiecha się, kiedy są zaniepokojone lub „nie ma żadnego wyrazu twarzy”, kiedy są doskonale zadowolone. Badania pokazują, że osoby nie-autystyczne mają ogromne problemy w interpretowaniu naszego wyrazu twarzy.

Jeśli mój mąż widzi, że stimuje bardziej niż zwykle, od razu pyta, czy wszystko jest w porządku. Za to wiele razy pomylił się co do moich emocji na podstawie mimiki twarzy. Moje stimy lepiej ukazują moje emocje niż moja twarz, chyba że aktywnie ją kontroluję na sposób neurotypowy, dla dobra mojej neurotypowej publiczności.

Co jest oczywiście bardzo wyczerpujące.

40 godzin tygodniowo to dla mnie za dużo, więc nie mogę sobie wyobrazić, jak małe dziecko sobie z tym radzi.



To jeszcze nie wszystko, ciąg dalszy zdecydowanie nastąpi
Stay tuned 🐱


Pamiętajcie o majowej konferencji: https://www.facebook.com/events/503169757202187/

2 komentarze Dodaj własny

  1. Cecylia pisze:

    Tłumacz robiąc przypisy wykazał się wiedzą, czego w SAZ robić nie należy. Złe opinię o tej metodzie pochodzą głównie z kontaktów z pseudo tarapeutami

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.