Sen zimowy

Czołem

Nie, to jeszcze nie będzie ten duży wpis. To będzie tylko wpis pokazujący ze blog (jeszcze) żyje i ja też (jeszcze) żyję 😉

Niestety ostatnio mój dzień wygląda tak: śpię, wstaję do pracy, wracam, śpię, załatwiam najważniejsze, śpię dalej. Czyli w zasadzie typowe objawy depresji sezonowej – z jednym chwalebnym wyjątkiem: tfu odpukać brak jakichkolwiek spadków nastroju. Powiem nawet, nastrój utrzymuje się na poziomie przyjemnym, acz lekko zamulonym.
Nie było by w tym nawet nic złego, gdyby nie to że do 28 muszę oddać pracę… a kreatywności mam +/- tyle co śpiący kot 😛

I niestety zero pomysłów na to jak ten stan przerwać… poza tym by zaczekać do wiosny…

W sumie nawet bał bym się go przerywać, bo lepsza senność i brak weny niż dowolny dół

Z mojej permanentnej senności najbardziej korzysta Felicha, która wykorzystuje mnie jako tapczan – nie żebym miał cokolwiek przeciwko 🙂

Do (oby rychłego) usłyszenia 🐱

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Sen zimowy

  1. Mistrzu, tutaj dałeś małą zagwozdkę.Zaciekawiła mnie ta fotka z kroplami.Widać na niej delikatny splot, dużo światła i jeszcze te krople.Niby ulica, niby twarz ukryta, niby ślimak za szkłem.Bardzo intrygująca. Felicha coś wybielała, Szczęściara z niej, bo ma towarzystwo błogo rozleniwione.Masz tam pod ręką jakiś fajny kuferek.To (jeszcze) wyrzuć z tych nawiasów, bo mocno straszy.Cieszę się, że dajesz radę chodzić do pracy w tych przerwach pomiędzy snami.Pozdrawiam mocno Feliszkę i drugą Kotełke, całuję w łapki.

    Sen jesienny
    długi, jednostajnie błogi
    z kotełką na ramieniu
    może rodzą się wtedy nowe pomysły
    które doczekają realizacji

    Polubienie

  2. Mistrzu, tutaj dałeś małą zagwozdkę.Zaciekawiła mnie ta fotka z kroplami.Widać na niej delikatny splot, dużo światła i jeszcze te krople.Niby ulica, niby twarz ukryta, niby ślimak za szkłem.Bardzo intrygująca. Felicha coś wybielała, Szczęściara z niej, bo ma towarzystwo błogo rozleniwione.Masz tam pod ręką jakiś fajny kuferek.To (jeszcze) wyrzuć z tych nawiasów, bo mocno straszy.Cieszę się, że dajesz radę chodzić do pracy w tych przerwach pomiędzy snami.Pozdrawiam mocno Feliszkę i drugą Kotełke, całuję w łapki.

    Sen jesienny
    długi, jednostajnie błogi
    z kotełką na ramieniu
    może rodzą się wtedy nowe pomysły
    które doczekają realizacji

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s