Elbląg

Czwartek

Pobudka o 6. Za wcześnie… ale jak mus to mus.
Na zewnątrz lekki deszczyk i ślisko. Nie tak zwyczajnie ślisko, ale tak bardzo ślisko jak śliski potrafi być idealnie gładki lód pokryty warstewką wody – tak że wyprawę zaczynam od zjechania na obcasach po schodkach 😛
Trzeba uważać

W autobusie ze 28stopni i nie działa nawiew 😡 …no i zanim docieramy do Ełku czuję się źle, a potem coraz gorzej
Kurcze, wyjątkowo rzadko zdarza się by podróż źle na mnie działała… no i przecież niedawno jechałem 11h z Krakowa – i nic… a tu takie coś 😦

Dobrze że mogę pogadać, przynajmniej nie miałem problemów z odwróceniem swojej uwagi od tego nieszczęścia

Po drodze dowiaduję się że po dotarciu nie wyląduję w hotelu – tak jak myślałem –  tylko że jedziemy prosto na warsztaty.. No nic.. dochodzę do wniosku, że jeśli natychmiast po przyjeździe dorwę się do leków, może będzie OK. I faktycznie – szczęśliwie leki szybko przywróciły mnie do stanu używalności

Szkoła

Szkoła wygląda jak szkoła – taka w starym stylu. W środku – jak się okazuje – multum ludzi.

2016-12-08_18-10-46

2016-12-08_18-28-14

A ja się dowiaduję (nosz kolejna niespodziewajka :p ), że nie tylko mam uczestniczyć w warsztatach  – ale w zasadzie mam być współ-prowadzącym…

Coool :p Nie ma to jak się dowiedzieć w ostatnim momencie.. gdybym wiedział wcześniej, przygotował bym jakąś prezentację czy co… a tak.. pełen żywioł i spontan :/

Mówię o autyzmie, o moich patentach na radzenie sobie z różnymi problemami, o nadwrażliwosciach, o niedowrażliwościach, o ważności poczucia bezpieczeństwa i poczucia jakiejkolwiek własnej wartości, o tym czym grozi ich brak, o „zachowaniach trudnych”, o tym jak sobie z nimi radzić, i co robić gdy człowiek się rozsypie, o tym że autyzm to nie choroba – ale jak się zdaje ścieżka ewolucyjna, którą ludzkość od dłuższego czasu podąża… i wiele wiele więcej…

i zanim się obejrzałem mijają 2 godziny.

Czy mądrze i/lub ciekawie gadałem?
Nie mnie to oceniać – jeśli czytają to teraz uczestnicy warsztatów – zapraszam do komentowania  🙂

Po warsztatach – „rozmowy kuluarowe” 😉

Sympatycznie było. Może ten Specjal tak nie specjalnie w moim guście, ale za to Porter Cieszyński przedni, a frytki… za prawdę powiadam wam, jeśli będziecie w Elblągu, idźcie do Specjala (to przy moście zwodzonym) na belgijskie fryty 😀

I wreszcie trafiam do hotelu 🙂

W tym punkcie – Wielki Ukłon dla organizatorów. Hotel na prawdę full-wypas.
Ja tam oczywiście pasuję tam jak stare filcoki do fraka – ale dawno przestałem się przejmować takimi kwestiami i z wielką radością korzystam.

dsc_0185dsc_0184


Piątek

Budzę się na 15 minut przed budzikiem. Szybkie mycie, szybkie pakowanie, i śniadanie.

Śniadanie… mmmm… miodzio 😀 Na prawdę większość hoteli mogła by – ba – powinna się od nich uczyć 😀  Cuda wianki, omlety na zamówienie, super kawa, jakieś cośki nadziewane łososiem, sałatki do samodzielnej konstrukcji, wybór ciast – no po prostu super!

Aż żal było kończyć 🙂

Potem do pokoju, za plecak, wymeldowanie – i „całe” 5 minut na foty.

dsc_0186dsc_0187

Elbląg jest o tyle ciekawy że jego „starówka” jest całkiem nowa, zrekonstruowana – na prawdę stara jest tylko wieża na pierwszym zdjęciu. Fajnie to wygląda – ale jednak trochę dziwnie. I mają most zwodzony 🙂 Szkoda, że nie miałem okazji zobaczyć go otwartego.

Chwilę później – w drogę do PWSZ w Elblągu

Na początek – świetny wykład pana Jacka Pyżalskiego. I już widzę jak zebrane informacje przydadzą mi się w robocie 🙂

Później… no tak.. ja I Katja. I w tym miejscu uświadamiam sobie, że w życiu nie gadałem na tak wielkiej sali, przed tak wielkim audytorium 😮

dscf1545

No nic, za późno by uciec, a nerwy też w niczym nie pomogą..

Siadamy i… nosz przecież ktoś miał zadawać pytania 😯

Trudno – zaczynam..

„Nazywam się tak-i-tak, specjalistą nie jestem – tylko osobą, która przetrwała te prawie już 40 lat z ASD – z czego większość bez jakiejkolwiek sensownej pomocy.” Zaczynam mówić, że autyzm to nie choroba, tylko według najnowszych badań idiosynkrazja połączeń nerwowych, w dodatku wrodzona, kodowana całą dywizją genów…
A potem już to idzie –  włącza się Katja (a w zasadzie haltuje mnie bym nie gadał sam 🙂  ) i gadamy razem. O problemach, o patentach na przeżycie, o sposobie widzenia, o dręczeniu w szkole, o tym o czym już gadałem na warsztatach, o tym że nie wolno niewerbalnych ludzi z ASD od razu traktować jak by byli poniżej normy intelektualnej…

W sumie to nawet nie potrafił bym teraz dokładnie powtórzyć o czym mówiliśmy.
Następną razą muszę poprosić by ktoś nas nagrał. Albo zabrać statyw i posadzić Fujino na statywie, niech samo nagrywa.

(A tak a’propo – jeśli ktoś zrobił nam zdjęcie – może będzie tak cudobry i się podzieli? Pięknie proszę 🙂  )

Przy okazji odkryłem, że gdy już zaczynam taki „wykład” – to tak zamykam się w „moim świecie”, skupiam na mówieniu, i na myśleniu co zaraz powiedzieć – że już nie peszy mnie, nie przeszkadza to, że mówię do dużego audytorium. To chyba dobrze

Po naszym wystąpieniu – wykład pani Doroty Zawadzkiej – czyli jeśli ktoś nie wie: Super Niani 😀

I znów – SUPER! a otrzymane informacje zdecydowanie wykorzystam 😀

dsc_0191

Na koniec robimy sobie zdjęcie z panią Dorotą
A ja jestem bardzo dumny, że mogłem wystąpić w takim towarzystwie 🙂

Potem już z górki – jedziemy całą ekipą na obiad, odprowadzamy Katję na pociąg, potem ekipa odprowadza mnie na autobus (który oczywiście się spóźnia), wsiadam i jadę.
Tym razem – nauczony bardzo przykrym doświadczeniem – biorę  pastylkę imbirową. Może niepotrzebnie, bo nawiew działa a kierowcy nie wykazują skłonności do maniakalnego podgrzewania autobusu.

Włączam sobie muzykę i całą drogę gapię się na światła drogowe – co jak zwykle ma na mnie cudownie kojący wpływ. Dzięki temu wracam do domu zdecydowanie mniej zmęczony niż się spodziewałem.

 

Cóż mogę powiedzieć więcej?

Mam nadzieję, że to całe moje gadanie komuś się przyda.
Mam nadzieję, że taka współpraca będzie się rozwijać.

Sam sporo się nauczyłem, dowiedziałem – również nowych rzeczy o sobie – z czego jestem bardzo zadowolony 🙂

Chciał bym jeszcze kiedyś wrócić do Elbląga – tym razem – ku memu ubolewaniu – zupełnie nie miałem  czasu na fotografowanie

A co będzie dalej? Zobaczymy 🙂
Stay tuned 🐱

Reklamy

3 thoughts on “Elbląg

  1. Jestem pod wrażeniem informacji, które Pan nam przekazał. . Żałuję, że nie miałam choć części tej wiedzy wcześniej. Ma Pan zdolności do wystąpień. Do zobaczenia.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jestem pod wrażeniem. To było moje pierwsze spotkanie z dorosłym A… Zobaczyłam inny świat. Myślę, że byłoby dobrze , aby spotykał się Pan z zainteresowanymi osobami podczas różnych konferencji, warsztatów itp. Fakt, że o pewnych problemach mówi osoba, która ich doświadcza, a przy tym opowiada w sposób ciekawy i autentyczny , to wielka wartość. Niech Pan to wykorzysta. Dla siebie i dla innych. Pozdrawiam. Elbląg zaprasza !

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s