Kraków

Wróciłem z Krakowa. {Scroll down for Engish translation}

Jestem bardzo, bardzo zadowolony że pojechałem.

Jestem bardzo nie zadowolony że mogłem być tak krótko.
(Poza tym jestem zmęczony podróżą autobusem (jednak pociągi mniej męczą), ale to zupełnie nieistotny szczegół)

Miałem okazję porozmawiać z na prawdę wspaniałymi osobami – za co bardzo dziękuję.
Mam nadzieję że mój mikro-wykład się spodobał, i moje zdjęcia też, i na prawdę ogromną nadzieję że będziemy dalej współpracować.

Jeśli chodzi o same filmy. Szczególnie podobał mi się drugi: „Taki jestem” – przedstawiający świat widziany przez osobę niewerbalną. Spodobało mi się też ze mamy bardzo podobne przemyślenia – że najpiękniejszą rzeczą na tym świecie jest Święty Spokój.

Zdjęcia z przeglądu możecie zobaczyć tutaj:
https://www.facebook.com/pg/Effatha.Krakow/photos/?tab=album&album_id=1260681017317533

Polecam 😀

Sam oczywiście też porobiłem trochę zdjęć.


Stay  tuned 🐱


I returned from Krakow.

I’m very, very glad that I went there.

and I am really not happy that I could be for so short time.
(Besides, I’m tired of a LOT of hours in bus, but it is quite irrelevant detail)

I had the opportunity to talk with really great people – for which I thank.
I hope that my micro-lecture was good, and my photos too, and really hope that we will continue to work together.

As for the films themselves. I particularly liked the other: „That I am” – depicting the world as seen by a non-verbal person. I liked also that we have very similar thoughts – that the most beautiful thing in this world is the Holy Peace.

Photos from the festival you can see here:

https://www.facebook.com/Effatha.Krakow/photos/?tab=album&album_id=1260681017317533

Of course, I also took some photos – see above 🙂

Stay tuned 🐱

 

Reklamy

Wycieczka

W piątek zabrałem dzieciaki na wycieczkę do Suwalskiego Parku Krajobrazowego

Odwiedziliśmy  Jaćwieską Izbę Pamięci, Głazowisko Rutka i Turtul.

Z pogodą trafiliśmy idealnie – przedwczoraj lało, dziś leje -a wczoraj? Na Rutce trochę wiało, ale tam zawsze wieje, poza tym było spoko i co ważne ani kropli deszczu.

Muszę powiedzieć że gdy porównam moje doświadczenia szkolne do Bajki… to trochę dzieciakom zazdroszczę. Nawet dużo bardziej niż trochę.

W Bajce jest spokój, bardzo sympatyczna ciepła atmosfera, maleńkie klasy, dzieciaki są na max dopilnowane… podczas gdy w szkole „powszechnej”… sytuacja jaka jest chyba każdy wie…….

Mam wielką nadzieję że wszystkim podobała się wycieczka

Poniżej – parę krajobrazów zrobionych w czasie wycieczki

Dodatkowe zdjęcia znajdziecie na Bajkowej stronie:
http://www.bajkasuwalki.pl/uncategorized/bajkowa-wycieczka/

A już niedługo (mam nadzieję 😉 relacja z Krakowa

Stay tuned 🐱

Przeładowanie sensoryczne

Czasem się zdarza… niestety… :/

W sumie nie wiem dlaczego wczoraj wszystko się tak posypało.

Może to kwestia pogody – strasznie „migrenowa” jest ostatnio, do tego ta piekielna zmiana czasu… może jakiegoś nawarstwiającego się stresu którego wcześniej nie zauważyłem…, może to że już (zbyt)intensywnie zastanawiam się nad wyjazdami… może wszystko po kawałku… na prawdę nie mam pojęcia gdzie zrobiłem błąd

W każdym razie, cóż.. cały wczorajszy dzień spędziłem składając się do koopy i walcząc z wielokrotnie silniejszymi niż zazwyczaj problemami sensorycznymi.

Jak to się objawia? Wyobraźcie sobie że standardowo słyszycie, widzicie, czujecie dużo lepiej niż normy przewidują. Czyli że świat jest za jasny, za głośny, i tak dalej.

A teraz wyobraźcie sobie że to się nasila kilka- kilkanaście, może kilkadziesiąt razy. 😦 tak bardzo aż cały system nerwowy wchodzi w reakcję „awaryjnego wyłączenia” czy „walki-ucieczki”

Wtedy jedyne co pozostaje – to z dawna wypracowane patenty

Wyciszyć się. „Wyciemnić”. Wyłączyć.
A po wstępnym zebraniu się do koopy zająć jakąś działalnością uspokajająco-wyciszającą.


(Tu prośba do drogich nerotypowych – zakladając że macie w otoczeniu kogoś z ASD – najlepsza znana mi metoda by pomóc w osobie z przeładowaniem sensorycznym to: być cicho (w tym – wyłączyć radio i TV), nie tycać, nie szturchać, nie przytulać (chyba że macie ABSOLUTNĄ pewność że na daną osobę to dobrze działa – ale i tak wtedy lepiej po prostu przykryć, opcjonalnie „obciążeniową” kołderką, ale śpiwór czy zwykły koc też się sprawdzają. Odciąć tak wiele bodźców jak się da.
Pomóc się wyciszyć, wyciemnić i uspokoić.  Po jakimś czasie to minie)


W ramach działań uspokajających wybrałem się do parku miejskiego – jak zwykle z aparatem.

W parku okazało się że gang łabędzi napastuje przechodniów 🙂

Zdjęcia robiłem z odległości półtora metra, max dwóch. Po prostu – ja siedziałem na ławeczce z jednej strony ścieżki, a łabędzie chodziły po drugiej – albo i po samej ścieżce. Fajnie jest fotografować ptaki z tak małej odległości 🙂


ps. Zacząłem budować stronę Bajki. Na razie prawie nic tam nie ma – w końcu na dobrą sprawę strona ruszyła dziś 😉 ale to się bardzo szybko zmieni 🙂
Zapraszam
http://www.bajkasuwalki.pl/
🐱