Migawki z ASD – część 10. / Snapshots from ASD, part 10.

Ciężko mi idzie pisanie ważnego postu, więc na razie będą luźniejsze rozważania 🙂

*pstryk* 

Dziś w banku znów namawiali mnie na fundusze emerytalne i „inwestycje długoterminowe”. Dzwonią, zapraszają, a potem namawiają 😛 …a ja ponoć „ciężki klient” jestem 😈 i to nie jeśli idzie o wagę, a o moje podejście.

Bo ja, cóż – o przyszłości nie myślę. Jedynie co – nauczyłem się cieszyć – a może dziwić? – z każdego kolejnego przetrwanego roku.

A ubezpieczenie na życie?
Odkładać kasę by potem zostawić ją korpoludkom?
No sorki, to ja już bym z dwojga złego wolał bym ją przepić 😛
O wydaniu na fotografię, książki, podróże nie wspominając

*pstryk*

Ciągle myślę o poprzednim wyjeździe.. Ech… Za dużo do myślenia… i ciężko to wszystko opisać …zwłaszcza kwestie Opuszczania Strefy Komfortu… …zwłaszcza że nie chciał bym nikogo urazić…

*pstryk*

Obserwowałem dziś dzieciaki polujące na Pokemony
Nie bardzo rozumiem ten fenomen. Nigdy jakoś nie byłem fanem tej serii – z resztą nie przypominam sobie bym kiedykolwiek był fanem jakiejś popularnej serii

To co mi się spodobało – na prawdę dawno nie widziałem dzieciaków zapie___… znaczy się biegających 🙂 po całym parku. Od końca do końca. Jak za tak zwanych starych dobrych czasów.
Cóż – moim zdaniem coś co wyciąga dzieciaki z domu i skłania do biegania jest zasadniczo OK.

A poz tym… cóż… Sam zainstalowałem sobie tą apkę. Z ciekawości „co w niej ludzie widzą”(a poza tym jestem rodowodowym zjebem, więc wolno mi, a co 😀 )

Na razie dzięki niej odkryłem dom odwiedzany przez pana Miłosza, i dom rodzinny Abrahama Sterna – żydowskiego poety. Tyle lat tu mieszkam, interesuję się historią – a o tych miejscach nie wiedziałem.
Dowiedziałem się o nich szukając pokespotów na ulicy Kościuszki w Suwałkach.
Ot taka ciekawostka 😀

*pstryk* 

Jak już może zauważyliście z fanpage, mam nową książeczkę. Alkoholowe dzieje Polski. Solidne 1000 stron do przeczytania – a to tylko okres do Rzeczpospolitej Szlacheckiej 🙂

Oj mieli przodkowie przelew 😀

Ale to nie jedyne nowości – w czasie gdy ja mokłem w Zakopcu, do domku przyjechały kolejne części Tokyo Ghula, Deadmam Wonderland i Monster Musume
Już usłyszałem od sami-zgadnijcie-kogo „stary chłop a komiksy czyta” 😀
A ja czytam i czytać będę – kto śfirowi zabroni 😀

*pstryk*

Zastanawiam się czy nie złożyć serii koszulek z hasłami pro-asd/pro-aspi.
Myślicie że to dobry pomysł? Ktoś był by zainteresowany?

*pstryk*

Znów wziąłem się za „męczenie” kotów 😀 W końcu ponad dwa tygodnie miały spokój 😉
Efekty poniżej

Klapki się sfociły tak jak by z rozpędu – spodobało mi się oświetlenie, spodobała mi się prosta minimalistyczna kompozycja 🙂

Enjoy 🐱


Writing of The Important Post going hard, so for now there’ll be some random thinking

*snap* 

Today, the bank again urged me to pension funds and „long-term investments.” They call, invite me, and then persuade 😛 …and supposedly I’m „tough customer”-  not when it comes to my weight 😉 but when it comes to my approach to such things

Because I, well…. I do’t think about the future. The only thing: I learned to enjoy – and am surprised – with each subsequent survived year.

A life insurance??
Accumulate money to leave them to corpo-rats?
No way – would have preferred spend them on vodka 😛
No to even mention to spend them on photography, travels and books

*snap*

I still think about the previous expedition… so much to thin of… so hard to describe it… especially things about Leaving Comfort Zone…

*snap* 

I today watched the kids  hunting for Pokémon
I do not fully understand this phenomenon.  I never was a fan of this series.

But today – what I think is awesome, is kids running around the park, from one end to another. As in the so-called good old days. In my opinion, something that pulls the child out of the house and encourage them to run is really OK.

So, I installed this app. From pure curiosity 🙂 (and because why not – I’m trueborn freak, so I can do it 😉 )

As far I discovered house visited by mr Miłosz (really famous poet), and family house of Abraham Stern – famous Jewish poet. I live here from so many years, I’m interested in history – and I did not know about these places. I found them looking for poke-spots. Funny 😀

*snap* 

I started again „chasing” cats. They had two weeks of vacation from modeling, but it ended now 😉 Effects above
I also shot my flip-flops „by accident” – I liked the light and composition.

Enjoy 🐱

Reklamy

5 thoughts on “Migawki z ASD – część 10. / Snapshots from ASD, part 10.

  1. 1. Koszulki pro-ASD fajny pomysł 🙂
    2. W mojej już byłej pracy jest koleś lat 50, który czyta komiksy i regularnie zamawia pakiet dla siebie i innych typów z zakładu. Wszyscy są starsi ode mnie.
    3. Pokemony to chyba fajny sposób na zgubienie sadła 😀

    Polubione przez 1 osoba

    1. 1. Fajnie – wziąłem się za materializację tego pomysłu
      2. Dla mnie to nic dziwnego – ale dla korpoludków to kolejny dowód na moje zjebstwo (bo przecież „ten cały asperger to tylko wymówka na nieudaczność życiową” – bo przecież „starczy wziąć się w garść” – sic – texty autentyczne http://i1.memy.pl/obrazki/23f11007660_klasa_srednia_zastapila_slowo_tresura_slowem_rozwoj_osobisty.jpg
      3. Ja nawet się zastanawiam czy by roweru z tej okazji nie odkurzyć. Boję się trochę o zawroty głowy ale chyba w końcu zaryzykuję

      Lubię to

  2. Ej, zazdroszczę Ci tego podejścia do oszczędzania! Ja mam paranoje na punkcie przyszłości.
    Manga i anime to nie żadne bajki dla dzieci. A przynajmniej większa część nie jest dla dzieci. Mnie zarazili kuzyni, którzy w owym czasie byli już facetami pełnoletnimi. A jeden nawet „poważnym” prawnikiem po 30-tce. 😛
    Z fot najbardziej podobają mi się tym razem koty, miny genialnie uchwycone. Ten bury chyba ma pretensje, że Cię nie bylo tak długo.

    Polubione przez 1 osoba

    1. O tak – Felicha (szara) strasznie się na mnie obraziła za tą nieobecność. Widać było że chce mnie ostentacyjnie ignorować – ale entuzjazm Basi (vel Bastet) jej w tym przeszkodził 😀

      Przyszłość – kiedyś się nią strasznie przejmowałem, martwiłem – nawet łapałem stany lękowe na tym puncie. Potem stwierdziłem że i tak 99% planów się nie sprawdza, a poza tym pewnie i tak nie będę miał żadnej większej przyszłości – i przyjąłem w tej kwestii postawę ronina: „udało się przeżyć dzień – fajnie. Tydzień – no super! Rok – no to na prawdę niezwykłe! jest się z czego cieszyć”

      Zgadzam się – mangi to bajki dla zdecydowanie dużych dzieci 😀 Takiego Deadman Wonderland na pewno dziecku bym nie dał 🙂 Tokyo Ghula raczej też nie.

      Lubię to

  3. Jeśli oszczędzanie – to nie w banku, studiowałam bankowość, nie jestem autorytetem słyszałam to zdanie na studiach do znudzenia – tak jak to: Ubezpieczenia to pieniądze za nic – na nic 😛 Foty jak zwykle super. Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s