Wyruszyłem 

Wyruszyłem w szlak nieznany

Przez złe duchy nawiedzany

Do krainy kędy Noc

Samowładną dzierży moc

I w żelaznej swej koronie

Na swym czarnym siedzi tronie…

A tak bardziej serio – znowu mnie niesie. Tym razem w kierunku Zakopanego.

Tak to jest – człowiek daje hasło „got Aspergers wana travel” a potem to się spełnia. Bywa

Ciekawe co by było gdybym zaczął rozmyślać o Japonii, albo lepiej wyprawie dookoła świata

O wyprawie na Marsa w ogóle strach pomyśleć 😀

Na razie warunki upalne i parne. Zobaczymy jak będzie dalej

Obudziła mnie ulewa. Jak by ktoś wiadrem lał. Nad ranem trochę się poprawiło, ale i tak cały dzień minął pod pod znakiem deszczu przetykanego mżawką. Bywa 

Ale nic to – merelki spisały się świetnie czyli jak zwykle. Dały radę śniegowi w Bawarii, więc tym bardziej dały radę teraz. 

Mimo że było tylko 13 stopni, oczywiście łaziłem w krótkich portkach. To, plus merelki. .. Cóż, paru ludzi będzie potrzebowało kręgarza – ale to ich kłopot nie mój. 

Dzieciaki. .. Żywioł, po prostu żywioł. Kręcą się, biegają, gadają wszystkie naraz. Usiłowałem je nauczyć czegoś o fotografowaniu.. I mam nadzieję że coś w tych tych małych łebkach zostało. Parę wspomniało że fotografowanie było główną atrakcją dnia. Wygrało u nich z Krupówkami – myślę że to sukces 😀 

Wieczorem zaczęło się rozpogadzać, dało się zrobić panoramy gór. 

 Szkoda że jestem tu na tak krótko – ale grunt to być Tu i Teraz

PS. Więcej zdjęć będzie gdy wrócę do domu

Stay tuned

🐱


By a route obscure and lonely,
Haunted by ill angels only,
Where an Eidolon, named NIGHT,
On a black throne reigns upright,
I have reached these lands but newly
And more seriously – again I’m on the run. This time in the direction is: Zakopane
How it is – the man gives the slogan „got Asperger wana travel” and then it comes true.

I wonder what would happen if I start thinking about Japan, or better trip around the world

Or about expedition to Mars 😉

At the moment the weather is all hot and steamy. We’ll see how it will continue

I was woke up by downpour. As strong as if someone was pouring a bucket. In the morning, the weather little improved, but still the whole day has passed under the sign of rain & drizzle. Sometimes happens


But nothing  – Merrells performed very well – as usual. Worked in the snow in Bavaria, all the more worked now.

Even though it was only 13 degrees,  I wandered in short pants… of course.. That, plus merrells. .. Well, some people will need a chiropractor – but it’s their trouble not mine.


The kids. .. Tornado, simply tornado. They hang around, running around, talking all at once. I tried to teach them something about the photography .. And I hope that they learned something . A few mentioned that the shooting was the best thing of the day. Beat even city & shopping – I think it is a success 😀


In the evening, the weather began to improve, and I could make a panorama of the Mountains

Reklamy

One thought on “Wyruszyłem 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s