Załamka…

Nie cierpię niekonkretności. Nie cierpię przypadków „oderwania od rzeczywistości”.
A niestety ciągle mam z tym do-czynienia.

Pamiętacie może jak pisałem że cieszę się że może będę miał robotę?

Już się nie cieszę 😦

Jakiś czas temu pisałem że nie mogłem pojechać na Sylwestra, bo zarzucili mnie robotą. Ano zarzucili – zaznaczając przy tym że ja sam raportu z zebranych danych pisać nie będę, ma być tylko baza danych do przekazania dalej.

Oczywiście – bo jakże by inaczej? – skończyłem to w terminie, czyli na dziesiątego.
Oczywiście – bo jakże by inaczej? – dziesiątego i jedenastego zero kontaktu. No nic – czekam. 12 nic, 13 nic, 14 telefon: „a bo ten pan co ma pisać raport jest teraz ciężki do złapania, proszę poczekać”.. OooooKi :-p czekam dalej…

Dziewiętnastego telefon „jak panu idzie pisanie raportu?” Że karwa what?? PISANIE??? To nie ja miałem pisać, pisać miał kto inny!?!? Ja mam przygotowaną do przekazania bazę danych! „A bo to będzie drogo kosztować jak to kto inny napisze, ten pan co miał pisać to będzie tylko sprawdzać.” WTF? Nic nie rozumiem

Dwudziestego drugiego – znów telefon – „czy raport będzie gotów na wtorek?”
Nosz normalnie cholera mnie wzięła
hqdefault

Co oni tam karwa myślą????
Jak niby opisać rok pracy w trzy dni???
Oczywiście zero zapytania czy mi przypadkiem nic nie wypadło, czy mam czas, ile w ogóle czasu zajmuje takie pisanie?
Po ciul dawać mi błędne informacje, potem marnować mój czas przez tyle czasu, by na koniec wyskakiwać z czymś takim????

Mam cholerną ochotę powiedzieć „mam dość, bawcie się sami, ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego” – i  zrezygnować z jakiejkolwiek dalszej współpracy 😡 (i jakiejkolwiek kasy przy okazji… ale coraz bardziej uważam ze będzie to warte swej ceny :/ )

Załamka

 

Niech mnie ktoś wyśle na inną planetę, na taką gdzie ludzie wiedzą czego chcą, wiedzą co to „terminy”, „wytyczne”, że napisanie czegoś zajmuje czas… Albo lepiej po prostu gdzieś gdzie nie ma ludzi…

2624df220be6868fd848a88f9c776ebb

Reklamy

One thought on “Załamka…

  1. Nie łam się, typowi są popaprani, jeśli chodzi o zadania, plany, terminy należy pytać po 10 razy: kiedy, ile, dla kogo, dlaczego?????…. i najlepiej nagrywać rozmowy bo przy szefie i tak się wyprą – też nie cierpię tego „oderwania” i braku konkretu.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s