Green vs Telefony

Pomyślałem że będę pisać wszystko „na świeżo”, tak by mi nie umknęło – tak więc:

Wczoraj napisałem że nienawidzę telefonów. To prawda.

3gku

Oczywiście nie samych urządzeń 😉
Same urządzenia są spoko, zwłaszcza te w postaci tabletu 8 czy 9inch  potrafią być całkiem użyteczne. Mają mapy (a ja lubię mapy), i GPS (którego czasem potrzebuje), można ich używać do robienia notatek przyrodniczych, do słuchania muzyki (albo do puszczania sobie głosów ptaków), po lekkim tuningu do czytania książek i komiksów…

Problemem tkwi gdzie indziej.

Po pierwsze
Każdy, ale to każdy dzwonek telefonu = atak paniki

 

Każdy…
Jeśli okazuj się że dzwoni znajoma osoba, z którą lubię rozmawiać – poziom paniki spada, ale jeśli to niechciany numer… :/  albo co gorsze nieznany…  Panika zwykła przechodzi w panikę totalną 😮
Nie wiem czy to ta słynna „fobia społeczna”, czy to kwestia ASD. Po prostu tak jest i tyle.

Po drugie – ponieważ nie cierpię gdy telefon dzwoni – zazwyczaj nie mam telefonu przy sobie. Zapominam go. Gubię. Zapominam naładować.

Ewentualnie: mam (bo powiedzmy jestem na całodziennym wyjściu w teren i korzystam z nawigacji) – ale z wyłączonym GSM.

To powoduje że gdy dzwoni ktoś znajomy (albo ważny, albo ito-ito) – to później albo czuję że powinienem oddzwonić i czuję się z tym źle, albo widzę że ktoś dzwonił (powiedzmy) dwa dni temu, jest mi z tym głupio i też czuję się źle…. po prostu „i tak źle, i tak jeszcze gorzej”.
Zapytacie może: dlaczego „dwa dni” – ano dlatego że w przeciwieństwie do NTeckiej większości (vide link do artykułu poniżej) – „sprawdzam telefon” raz na parę dni.  Czasem nawet rzadziej

Nienawidzę telefonów 👿

Po trzecie – załóżmy że muszę do kogoś zadzwonić…
gylRHwaW zasadzie memek mówi tu wszystko co trzeba 🙂 Przy czym często te „jutro” jest odkładane na jutro, i kolejne jutro… i kolejne… …. ….

Nie mam nic przeciwko mailom. Zniosę komunikatory. Nawet do ZUA jakim jest FB jakoś się przekonałem…. ale numer telefoniczny najchętniej bym zlikwidował.

Niestety 😦 Ze względu na to jak pracuję, ze względu na to że instytucje, ba-nawet gry – wymagają posiadania numeru telefonu, jak też ze względu na to że ten numer ma tych parę nielicznych osób z którymi utrzymuję jakiś kontakt – to niemożliwe…
Cholerny świat 😥

Niedawno czytałem że 94% ludzi panikuje gdy w pobliżu nie ma ich telefonu, albo gdy nie mogą go znaleźć.
https://www.lookout.com/resources/reports/mobile-mindset

Ja zdecydowanie zaliczam się do tych 6%
Nawet w tej chwili – wczoraj po rozmowie z Panem Inwestorem odłożyłem gdzieś telefon i do tej pory nie mam pojęcia gdzie jest. Kiedyś pewnie go znajdę. Niestety…

Reklamy

8 thoughts on “Green vs Telefony

  1. Hahahaha, a właśnie z Wanderratte gadaliśmy o tym, że żeby zapisać się na diagnozę do Synapsis, trzeba do nich zadzwonić lub pójść osobiście, bo nie odpowiadają na maile. To jest dopiero absurd!

    Polubienie

    1. No, a przecież mogliby wykorzystać telefon do odsiewania atencyjnych kurew, które chcą mieć ASD, bo BPD zrobiło się niemodne (cytuję znajomego: „L. nie ma borderline’a, L. by chciała mieć borderline’a, bo jest histrioniczna.”):

      – Dzień dobry, dzwonię, bo chyba mam ZA.
      – Nie ma pan ZA, gdyby miał pan ZA, to by pan nie dzwonił, tylko napisał maila.

      Polubione przez 2 ludzi

  2. Jakbym o sobie czytała 😀 Nie sądzę by nienawiść do telefonów spowodowana była u mnie „fobią społeczną”, czy ASD, bo nie mam ASD i fobii społecznej. Mój syn ma ASD i… uwielbia rozmawiać przez telefon, a dżwięk dzwonka budzi w nim entuzjazm. Może mu to przejdzie z wiekiem, bo ja nie cierpię telefonów 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s