Green contra zamek

Dotarłem i niestety żyję

Wrażenia jak na razie ultra mega ciulowe

Zamek jak zamek, wystrój coś pomiędzy wczesnym cHGW a późnym Gierkiem, jak żarcie jest w stylu wystroju to schudnę. Tyle dobrego :p

Oczywiście jakiejkolwiek klimy brak, na zewnątrz +pierdylion stopni, w środku analogicznie

We wszystkich pokojach dostawki i po parę  osób – nie będę tego komentować. Niech za komentarz starczy to że jestem przerażony

Na razie jestem za bardzo zmęczony i rozbity by być zły że tu przyjechałem
Nie wyobrażam sobie by mogło się coś zmienić in plus… Zobaczymy

Postanowiłem na razie zamknąć się, wyłączyć, spróbować zachować stoicki spokój – jak wrócę do domu to najwyżej zamknę się i nie będę wychodzić parę miesięcy by odreagować

Reklamy
Posted in ASD

4 thoughts on “Green contra zamek

    1. Już tłumacze o co chodzi
      Pojechałem uczyć się jak lepiej fotografować. Do Rydzyny. To 8h drogi

      Faktycznie wcześniejszy wpis jest… Chaotyczny… Ale za to dobrze oddaje mój atak paniki (po ataku paniki nastąpił shutdown, przeleżałem godzinę z bluzą na głowie i w słuchawkach (dobrze że nikogo nie było)) i zacząłem się uspokajać)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s